Najnowsze wpisy

10/21/2017

Muffinki z cukinii z suszonymi pomidorami

muffinki na słono

Uwielbiam cukinię - możliwości na jej wykorzystanie są nieograniczone! Ostatnio na tapecie ciągle był u mnie krem cukiniowy z grzankami, ale w końcu się przejadł, a że miałam zapas cukinii, musiałam wymyślić coś nowego, żeby się nie zmarnowała.

I tak powstały wytrawne muffinki z cukinii, idealne na jeden kęs, w sam raz do lunchboxa.

Składniki:
-1/2 cukinii 
-1/2 szklanki mąki pszennej
-jajko
-5 suszonych pomidorów
- sól, pieprz, zioła prowansalskie
- 3/4 szklanki mleka
- łyżeczka proszku do pieczenia

Cukinię trzemy na tarce o grubych oczkach, solimy i odstawiamy na 15 minut. W misce mieszamy ze sobą mąkę, przyprawy i proszek do pieczenia. Suszone pomidory kroimy na drobne kawałki. Cukinię bardzo dokładnie odsączamy z soku i dodajemy do niej jajko, pomidory oraz mleko, mieszamy. Dodajemy suche składniki i dokładnie mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą. Tak przygotowaną masę przelewamy do foremek na muffinki i pieczemy przez ok. pół godziny, w temp. 180st. Gotowe!



10/09/2017

Metamorfoza sypialni - zdjęcia przed i po!


Przy przeprowadzce miałam konkretny pomysł na sypialnię. Miało być przytulnie, klimatycznie, królować miał granat i motyw gwiazdozbioru. Na granatowej ścianie miały pojawić się gwiezdne plakaty, ba, nawet je zaprojektowałam! 

Kupiliśmy więc granatową matową farbę, wszystkie potrzebne materiały i poświęciliśmy wieczór na malowanie. Efekt finalny był fajny - wystarczyło powiesić plakaty i gotowe. Jak się bardzo szybko okazało - ta ściana była totalnym niewypałem, z jednej prostej przyczyny. Widać było na niej każde najmniejsze dotknięcie palcem, nie mówiąc już o opieraniu się, co zresztą możecie zauważyć na zdjęciach. Wyglądało to okropnie, jakbyśmy nie malowali mieszkania od 10 lat, mimo że od malowania minęły dwa tygodnie. Trzeba więc było zaplanować kolejny remont.



Dodatkowo po drugiej stronie pokoju jest miejsce, w którym pracuję i się uczę. Nie wyglądało zbyt imponująco i tu też potrzebowałam zmiany.


Pomysł na flamingi pojawił się totalnie spontanicznie, a cała koncepcja zaczęła się od kupienia metalowego wieszaka w kształcie flaminga, który możecie zobaczyć kilka zdjęć niżej. Najpierw pojawił się wieszak, potem znalazłam na Pixers pasującą fototapetę i idealną naklejkę nad biurko. 

Samo nałożenie tapety okazało się zaskakująco proste. Posmarowaliśmy ścianę klejem, potem kolejno nakładaliśmy pasy fototapety, a przy użyciu rakli usuwaliśmy pęcherzyki powietrza. Trochę się obawiałam jak to nam wyjdzie, ale po wyschnięciu kleju wszystko wyglądało super. Myślę, że jak na pierwszą wspólnie położoną tapetę wyszło naprawdę dobrze. Poniżej zdjęcie z placu budowy:


No i najlepsze na koniec, czyli efekt naszej ciężkiej pracy. Wyszło kolorowo, radośnie i mega przytulnie!

flamingi tapeta


sypialnia projekt



pixers opinie


Moje nowe królestwo, w którym powstają posty na bloga, grafiki i wszystko co sprawia mi frajdę!

naklejki na ścianę




Prokrastynacja (łac. proctastinatio - odroczenie, zwłoka) - tendencja utożsamiana z odwlekaniem, opóźnianiem lub przekładaniem czegoś na później, ujawniająca się w różnych dziedzinach życia. Przez pojęcie prokrastynacji rozumieć należy dobrowolne zwlekanie z realizacją zamierzonych działań, pomimo posiadanej świadomości pogorszenia sytuacji wskutek opóźnienia. (Wikipedia)



Koniecznie dajcie znać, jak wam się podoba! Ja kocham spędzać czas w tym pokoju. Kolory sprawiają, że mam energię do działania i jesienna chandra w otoczeniu egzotycznych widoków jakoś mniej mnie przeraża :-)


9/26/2017

Proste ciasto czekoladowe z gruszkami (ekspresowe!)

czekoladowe ciasto z gruszkami

Takie ciasta lubię najbardziej - jak to mój tata ładnie nazywa - "ciasto dyżurne". Dyżurne, czyli takie, które zawsze wychodzi i można je "ukręcić" na szybko, tuż przed przyjściem gości.

I takie właśnie jest ciasto czekoladowe z gruszkami - idealne na jesienne posiadówki przy herbacie, pachnące kakao i pieczoną gruszką. Pycha!

ciasto czekoladowe przepis

Składniki:
- 3/4 szklanki cukru
- 5 jajek
- 2 szklanki mąki pszennej
- czubata łyżeczka sody
- czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 2/3 szklanki oleju
- 2/3 szklanki mleka 2%
- 7-8 łyżek gorzkiego kakao
- 2-3 gruszki (najlepiej lekko twarde)

Przygotowanie:
W dużej misce mieszamy mikserem jajka i cukier. Dodajemy resztę składników - olej, mleko i wszystkie suche składniki i miksujemy, aż wszystko dokładnie się połączy. Uzyskujemy w ten sposób płynną masę.

Włączamy piekarnik, ustawiamy na 180 stopni, góra - dół, bez termoobiegu. Okrągłą formę o średnicy ok. 27cm wykładamy papierem do pieczenia. Do formy wylewamy gotowe ciasto, na którym układamy gruszki przekrojone na pół i pozbawione gniazd nasiennych, lekko je dociskając.

Tak przygotowane ciasto wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 50 minut, na koniec sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone.

Gotowe ciasto odstawiamy do ostygnięcia, ale najlepiej smakuje jeszcze lekko ciepłe :-).

ciasto gruszkowe przepis


A jeśli z jesiennych owoców wolisz śliwki, koniecznie sprawdź mój przepis na tartę ze śliwkami!



9/18/2017

5 rzeczy, które powinieneś zrobić przed nadejściem jesiennej pluchy


Jesień to taka specyficzna pora roku. Z jednej strony jest piękna, ma swój wyjątkowy klimat i posiada w sobie coś relaksującego. Z drugiej strony jesień to też plucha, szaruga i deprecha. Szybko robi się ciemno, jest zimno i polska jesień często nie przypomina tej z Pinteresta - złotej, pachnącej dynią i gorącą czekoladą pitą w oversizowym swetrze.

Jesień ma też to do siebie, że lubi nas zaskoczyć. Niby lato w pełni, jemy lody, ubrani w przewiewne gatki, aż nagle przychodzi załamanie, kilkanaście stopni na termometrze i z bólem serca sięgamy do szafy po sweter. Dlatego zanim to nastąpi, warto wykorzystać ostatnie pogodne dni i naładować akumulatory przed nieuchronnie zbliżającym się spadkiem formy.

1. Naciesz się ruchem na świeżym powietrzu
Oczywiście jesień nie wyklucza aktywności pod chmurką - wręcz przeciwnie, zaczyna się sezon na spacery po alejkach pełnych kolorowych liści. Jednak trzeba liczyć się z tym, że za chwilę pogoda przestanie nas rozpieszczać i czekają nas pochmurne, deszczowe dni, a wtedy niechętnie ruszamy się z domu. Dlatego to ostatni dzwonek, żeby bić rekordy na rowerze czy poćwiczyć jazdę na rolkach.


2. Jedz sezonowe owoce i warzywa
Za chwilę skończy się sezon na polskie owoce i w warzywniakach pojawią się importowane pomarańcze. Wykorzystaj ten moment i bierz garściami z tego, co daje nam natura. Nie ma lepszego źródła witamin niż świeże owoce i warzywa. A co powiesz na pyszne sezonowe wypieki, takie jak na przykład tarta ze śliwkami i cynamonem?

3. Zadbaj o kondycję skóry i włosów
Niewątpliwie jesień to trudny czas dla naszych włosów, które o tej porze roku lubią wypadać bardziej niż zwykle. Poza tym włosy i skóra są po lecie wysuszone i wymagają regeneracji. Zrób dla siebie coś dobrego - może jakaś profesjonalna kuracja u fryzjera, albo wizyta u kosmetyczki? Przywitaj jesień w dobrej formie, wystarczy, że za oknem jest szaro, Ty możesz dla odmiany błyszczeć.
Jeśli wolisz domowe spa, koniecznie wypróbuj tej maseczki bananowej:

Maseczka bananowa
Dojrzałego banana zmiażdż widelcem, dodaj łyżkę miodu i łyżkę soku z cytryny, wymieszaj dokładnie wszystkie składniki. Nałóż na twarz i po 15 minutach zmyj ciepłą wodą.

4. Zaplanuj dodatkową aktywność w swoim tygodniu
Jesienią mamy tendencję do zalegania na kanapie. A wbrew pozorom to dobry moment, żeby zacząć coś nowego i poszerzyć horyzonty. Wraz z jesienią ruszają nowe kursy, zajęcia. Warto zaplanować jakąś dodatkową aktywność na ten czas, żeby uniknąć zrośnięcia się z pilotem. Może zajęcia jogi, albo kurs języka? Wykorzystaj długie wieczory i spraw, żeby nie były one zmarnowane! Ja planuję kurs nauki gry na ukulele :-).

5. Przygotuj swoją szafę
To zdecydowanie ulubiony punkt wszystkich pań. Zmiana pory roku jest doskonałą okazją na zakupy i pretekstem do wymiany garderoby. Zanim jednak rzucisz się w zakupowy szał, porządnie przejrzyj swoją szafę. Sprawdź czego Ci brakuje, a z czym ewidentnie powinnaś się rozstać. Czy na pewno jest sens wyciągać ten szary sweter, którego nie założyłaś zeszłą jesienią? Jeśli masz problem z selekcją ubrań, poproś o pomoc faceta lub przyjaciółkę, oni zawsze szczerze Ci powiedzą, co powinno wylądować w worku. Pozbądź się zalegaczy i zrób miejsce na nowe, jesienne stylizacje. Tylko z głową! ;-)

A Wy jak przygotowujecie się na jesień? Macie jakieś obowiązkowe punkty do odhaczenia? Jakieś złote rady na złotą porę roku? Podzielcie się w komentarzach!


9/07/2017

Wystarczy odpowiedni RUCH!



To był genialny weekend. Odwiedziła mnie moja przyjaciółka, której nie widziałam wieki. Dużo spacerowałyśmy, wypiłyśmy hektolitry kawy w przytulnych knajpkach i przegadałyśmy dwie noce z rzędu. W niedzielę, po zarwanej nocy, oczywiście zaspałyśmy i omal nie spóźniłyśmy się na jej pociąg powrotny do Opola. Ola w pośpiechu zapakowała swoje rzeczy i pędem ruszyłyśmy na dworzec. Udało się - w ostatniej chwili wskoczyła do wagonu i zadyszana, ale szczęśliwa pomachała mi zza szyby na pożegnanie.

Po powrocie do domu odkryłam, że oczywiście Ola zapomniała kilku rzeczy - a dokładnie ładowarki do telefonu, którą zostawiła w gniazdku, a po wejściu do łazienki zobaczyłam jej kosmetyczkę. Nie wiem co gorsze w tej sytuacji dla kobiety - brak możliwości naładowania telefonu  czy wizja pójścia do pracy bez makijażu. Dla Oli obie rzeczy były tragedią. 


Jako przyjaciółka - człowiek od gaszenia życiowych pożarów, musiałam dostarczyć Oli jej zguby. Sprawa była o tyle utrudniona, że Olka jest przekochaną, wspaniałą osobą, ale jest także pracoholikiem (wybacz Ola, wiesz, że tak jest) i przez całe dnie jest poza domem. Musiałam więc znaleźć rozwiązanie - jak dostarczyć jej paczkę szybko i z dogodną formą odbioru.

Przekopałam internet i ostatecznie najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji okazała się usługa Paczka w RUCHu. Pod domem mam kiosk RUCH-u, więc moja paczka wyruszy natychmiast w drogę. Olka pod domem również ma kiosk, czynny do późnych godzin wieczornych - odbiór w punkcie o dowolnej porze to największy atut w zaistniałej sytuacji. Samo nadanie jest bardzo proste: wystarczy wejść na stronę Paczka w Ruchu, wygenerować kod nadania i podać go Sprzedawcy przy nadaniu przesyłki. Podałam też dane odbiorcy, więc Olka dostanie powiadomienie SMS i mail, że paczka jest już do odebrania. A do tego nadanie paczki w RUCH-u jest w naprawdę korzystnej cenie. 



Zapakowałam więc wszystko w zgrabną paczuszkę, zaniosłam do kiosku, podałam pani kod i od razu zameldowałam Olce, że misja prawie zakończona, czekam na informację, że przesyłka w ruchu się sprawdziła i kryzys zażegnany.

Wkrótce dostaję zdjęcie - uśmiechnięta Ola w pełnym makijażu, trzymająca ładowarkę w ręce, pozdrawia mnie zza biurka w swoim drugim domu - czyli pracy. I wiadomość - „Dzięki Tobie wyglądam jak człowiek i mam kontakt ze światem”. Pożar ugaszony, przyjaciółka szczęśliwa, mission completed!

A czy Wy mieliście kiedyś podobną sytuację? Podzielcie się w komentarzach!



Post powstał przy współpracy  z firmą RUCH

      


8/29/2017

Tarta ze śliwkami i cynamonem - prosta i pyszna

ciasto ze śliwkami

Stało się - nadeszła jesień. Chociaż lato jest cudowne i zawsze mija za szybko, jesień to także wdzięczna pora roku, którą da się lubić. Czytanie książki przy gorącym kakao, spacery po dróżkach pełnych kolorowych liści i wypieki z sezonowymi owocami - z tym kojarzy mi się jesienny czas.

Na inaugurację tego sezonu upiekłam przepyszną tartę ze śliwkami, oprószonymi aromatycznym cynamonem. Zapach pieczonych śliwek, połączony z intensywnym cynamonem sprawia, że mam ochotę założyć ciepły sweter, zaparzyć herbatę i cieszyć się dłuższym wieczorem. I dzięki temu rozpacz za odchodzącym latem jest jakby trochę mniejsza.

Połówki śliwek ustawione na baczność, przypominają mi pączki tulipanów w świetle zachodzącego słońca.

Składniki:

- kostka masła
-  1 duże jajko
- opakowanie cukru waniliowego
- 100 g cukru
- 300g mąki pszennej
- szczypta soli
- kilogram śliwek
- cynamon 

Przygotowanie:

1. W dużej misce mieszamy cukier, cukier waniliowy, mąkę i sól. Dodajemy pokrojone masło i całość siekamy nożem, aż powstanie coś na kształt kruszonki. Dodajemy jajko i wyrabiamy ręcznie ciasto. Gotową kulkę ciasta wkładamy do zamrażarki na 15 minut. 

2. W tym czasie myjemy dokładnie śliwki, osuszamy na ściereczce i kroimy na pół, usuwając przy tym pestki. Powstałe połówki nacinamy po środku do połowy. 

3. Ciasto wyciągamy z zamrażarki i rozwałkowujemy na papierze do pieczenia. Formę do tarty o średnicy 25-28cm smarujemy masłem i oprószamy mąką. Na tak przygotowaną formę przekładamy ciasto, dopasowujemy je do formy i nakłuwamy widelcem a na końcu posypujemy cynamonem wedle uznania. Ciasto wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy ok. 15 minut, aż góra się zarumieni. 

4. Na gotowym podpieku układamy śliwki - miąższem do góry, ciasno obok siebie, zaczynając od zewnętrznej strony. Na końcu znów posypujemy całość cynamonem. Tak przygotowane ciasto pieczemy jeszcze ok. 30 minut, co jakiś czas doglądając. Najlepiej piec bez termoobiegu, na najniższym poziomie piekarnika.

Gotowe ciasto odstawiamy do ostygnięcia, ale polecam spróbować gdy jest jeszcze lekko ciepłe, smakuje obłędnie!


Bruno jest wszędzie tam, gdzie pachnie czymś smacznym.

Polub fanpage na Facebook'u i nie przegap najnowszych wpisów!


TOP