12/29/2013

Nowy Rok.

Zbliża się okres, w którym siłownie będą przepełnione, a specyfiki pomagające rzucić palenie rozejdą się jak świeże bułeczki. Nowy Rok - czyli mistyczny dzień, w którym rzekomo stajemy się nowymi, lepszymi, wręcz idealnymi osobami. Przez styczeń większość z nas ma wykupiony karnet na mordercze zajęcia fitness, mniej przeklina, raczy się cukierkami zamiast papierosów, a w lodówce trzyma same zdrowe jedzenie i żadnych słodyczy. I tak do (maksimum) lutego. Potem szkoda pieniędzy na karnet, trzeba się odstresować w robocie przy papierosie z towarzyszami niedoli, a wieczorem leci super film, a jak super film to obowiązkowo micha chipsów.
Skoro doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze postanowienia skończą się dokładnie tak jak rok temu, dwa lata temu, trzy i dziesięć, to dlaczego się oszukujemy? Dlaczego wydaje nam się, że noc, która różni się od innych tylko tym, że mamy po niej większego kaca niż zwykle, ma jakąś magiczną noc?
Pora zejść na ziemię. Nowy Rok to taki trochę większy poniedziałek (jak pisała Grochola). Zawsze znajdzie się wymówka, żeby "odroczyć" wykonanie postanowienia. Dlatego z dobrego serca radzę: nie róbcie noworocznych postanowień! Po co wchodzić w Nowy Rok z negatywną energią? Nie wierzę, że nagle niewysportowany grubasek odnajdzie dziką radość w mordowaniu się na stepie, a zagorzały palacz poczuje się wolny i beztroski bez papieroska do kawy. Jeśli naprawdę chcesz rzucić palenie, wywal paczkę w tym momencie, jeśli chcesz naprawdę schudnąć, odłóż to ciasteczko, które właśnie zamierzasz pożreć.
Ja w tym roku zamiast noworocznych postanowień skupiłam się na roku minionym. Przejrzałam zdjęcia, wiadomości itp. Skupiłam się na pozytywnych wspomnieniach, na tym co udało mi się osiągnąć, zrealizować. Przy okazji wiem czego zabrakło i co powinnam nadrobić w 2014. Ale nic na siłę, nic "od pierwszego". Tak jest chyba najlepiej.



Wielkie Grillowanie na UO

Piękna wiosna w centrum miasta

Jurajskie Lato Filmowe

Piastonalia

Wycieczki rowerowe

Spotkanie z paczką z LO

Na planie teledysku Fair Weather Friends

Fair Weather Friends II

Piękny Kraków

Śniadanie z przyjaciółmi w Nowej Prowincji

Radio Sygnały - wiele niezapomnianych chwil na antenie i poza nią.


Urodziny RS

Wigilia Radiowa


Holi - Bollywood Party

Konferencja Mediów Studenckich 


Serwis RMF FM 



Niezliczone podróże samochodem (i nie tylko), które uwielbiam.




W drodze na niezapomniane wesele kuzynki.

Pierwszy panieński - zaliczony!

Pojawienie się Bruna - długo wyczekiwanego czworonoga.




Moico Enjoy Music



Alvernia Studios


Święta 




I to tylko część wspomnień z 2013 roku. Na co dzień nie myślimy o tym ile dobrego nam się przytrafiło w ciągu roku, dlatego warto zrobić sobie takie podsumowanie, bo zazwyczaj okazuje się, że nasze życie nie jest tak do końca do dupy ;).







3 komentarze:

  1. Bardzo fajny i pozytywny post! ♥ Od ośmiu lat, co roku pierwszego robię takie podsumowanie i uważam, że to bardzo dobry pomysł :) Zawsze zdaję sobie wtedy sprawę, że życie jest piękne :)
    Życzę dużo takich pozytywnych (i ty samym skłaniających do refleksji) wpisów i wszystkiego dobrego w nowym roku :* Żebyś każdego dnia mogła budzić się z myślą, że żyjesz tak, jak chcesz i robisz coś, co kochasz! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z ideą posta - jestem przeciwna wyniosłym noworocznym postanowieniom; za to stawianiu sobie nowych celów i skupianiu się na pozytywach i wyciąganiu wniosków z przeszłości mówię TAK! :)

    Świetna relacja, jak dziś pamiętam jak mówiłaś, ze marzy Ci się praca w radiu studenckim, a tu proszę - Radio Sygnały, logo RMF. To jest właśnie piękne w życiu - każdy jest twórcą własnego życiowego scenariusza. Trzeba tylko zakasać rękawy i dążyć do celu. I czerpać szczęście ile się da :)

    A Brunem się zachwycam i zachwycam i nie mogę przestać, uroczy słodziak! :D

    OdpowiedzUsuń

TOP