1/25/2015

Walentynkowy podwieczorek.








Jeszcze jakiś czas temu na hasło "Walentynki" dostawałam nieprzyjemnych dreszczy. I choć sama nie byłam singlem, to denerwowała mnie ta "misiaczkowa" atmosfera na mieście i kiczowate dekoracje w witrynach. Ale w tym roku spojrzałam na to święto nieco przychylniejszym okiem. Potraktowałam je jak okazję do wykazania się przed swoją drugą połówką. Nie dla mnie kupowanie misiaczków trzymających serduszko w łapkach, o nie :D. Choć do walentynek jeszcze dużo czasu i większość z Was pewnie dzień przed lub samego 14-go lutego wskoczy do sklepu po prezent, ja już dziś przedstawiam Wam swoją prozycję na podarunek: własnoręcznie przygotowany podwieczorek, pełen serc w różnej postaci. 




Do wody dodałam kostki lodu w kształcie serca. W środku zamrożone są ziarenka owocu granatu. Żeby kostki były przeźroczyste, zróbcie je z wody, która wcześniej była dwa razy przegotowana.




Gofry:
3/4 szklanki mąki
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
łyżeczka cukru
1 jajo (oddzielnie białko i żółtko)
1/4 szklanki oleju rzepakowego
1 szklanka mleka


Białko ubij na sztywną pianę i odstaw. Zmiksuj w garnku wszystkie składniki na gładką masę, dodaj ubite białko i wszystko delikatnie wymieszaj łyżką. Tak powstała żółta chmurka, z której upieczesz gofry :).

Dodatki wedle uznania. Ja dałam bitą śmietanę, granat, kiwi i mango.







5 komentarzy:

  1. Dla mnie post rewelacja! Uwielbiam gofery:D jeszcze w kształcie serduszek! Genialnie! A walentynki zawsze lubiłam i lubie:) preferuje kwiaty, ale w sumie misiaczkiem z serduszkiem bym nie pogardziła:)<3 czekam na kolejne posty! :* całuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda już po walentynkach,ale takie gofry jadłabym codziennie :)

    http://krainakobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

TOP