5/12/2015

Miejsca przyjazne dla psa w Opolu.




Psy w lokalach gastronomicznych to kwestia mocno sporna. Ci, którzy nie rozstają się ze swoimi czworonogami, chcieliby móc wejść z nimi na spontaniczną kawę w trakcie spaceru. Natomiast osoby, które nie przepadają za czworonogami, reagują oburzeniem, gdy widzą zwierzę siedzące pod stolikiem. Ale tak jak palących i niepalących, trzeba pogodzić i te dwie strony. Przede wszystkim wszystko zależy od właściciela lokalu, dlatego najlepiej najpierw zadzwonić i zapytać, czy będziemy mile widziani z psem pod pachą. Ja tak robię, kiedy idę do nowego miejsca i nie wiem, jakie panują tam zasady. To duży komfort, kiedy wchodząc do lokalu od razu wiemy, że nikt na nas krzywo nie popatrzy i jeszcze zaoferuje miskę świeżej wody dla naszego kompana. Ja wyznaję zasadę, że nie wypada zabierać psa do restauracji. Tam jednak ludzie przychodzą, żeby zwyczajnie się najeść i przyprowadzanie tam małego sierściucha jest niehigieniczne. Pamiętajmy, że niektóre psy wydzielają silny zapach, albo mają skłonność do ślinienia się. Nie jest to miłe dla osób, które przyszły na posiłek. Ale wydaje mi się, że nieco inaczej sprawa ma się z kawiarniami, w których rzadko się jada, a zazwyczaj po prostu przesiaduje przy kubku kawy i rozmawia. Wydaje mi się, że wtedy jakoś inaczej toleruje się obecność zwierzęcia. Mnie osobiście jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś wyprosił mnie z kawiarni, kiedy przyszłam z Brunem, ale w moim przypadku dużym plusem jest rozmiar psa, który zwija się w kłębek na moich kolanach i właściwie reszta gości nie wie, że w lokalu jest jakiś pies. Większy problem mają właściciele większych psów, które jednak zajmują więcej kawiarnianej przestrzeni. I to właśnie im przede wszystkim zalecam uprzednie przedzwonienie i zapytanie, czy mogą przyjść. Trzeba niestety zrozumieć obie strony. Nie ma co się oburzać, kiedy ktoś protestuje na widok psa, niestety nie każdy je lubi i akceptuje ich obecność przy stole. 
Dla tych, którzy nie rozumieją potrzeby zabrania psa do kawiarni, spieszę z wyjaśnieniem. Jest kilka powodów. Po pierwsze - podróż. Kiedy jedziemy do innego miasta z naszym czworonogiem i nie mamy go gdzie zostawić, to siłą rzeczy musimy go zabrać ze sobą. Chyba nie muszę tłumaczyć potrzeby wstąpienia do kawiarni w trakcie podróży czy zwiedzania miasta. Ja mogę w tym temacie polecić pewną opcję, jeśli nie chcemy chodzić od kawiarni do kawiarni i pytać "czy można z pseem?". Z psem zawsze śmiało można uderzać do Starbucksa. Kiedy chcę po prostu napić się kawy, a jestem z Brunem, to tam wchodzę, bo wiem, że ta sieć po prostu akceptuje u siebie psy. Jeszcze nigdy mnie nie wyprosili, mało tego, nigdy nie byłam sama, zawsze widziałam innego psa stolik dalej. Poza tym Starbucks jest w każdym dużym mieście i zazwyczaj gdzieś w pobliżu. Kolejnym powodem, dla którego zabieramy psa do kawiarni, jest po prostu spontan w czasie spaceru. Przeważnie do kawiarni wchodzi się ot tak, przy okazji leniwego popołudnia. Spacerujemy, czujemy pragnienie, idziemy do wodopoju - logiczne. A wiadomo, jak mamy psa, to spacerujemy z nim. No a po trzecie, są psy, które nie lubią zostawać same w domu i w trosce o uszy sąsiadów i nasz święty spokój, zabieramy psa gdzie się da (czyt. ja). Szczególnie kiedy idę spotkać się ze znajomymi i wiem, że będę tam dłużej niż godzinę. 
W związku z powyższym, pomyślałam, że fajnie by było zrobić listę miejsc w Opolu, w których przyjmują psiarzy z otwartymi ramionami. Tym bardziej, że zbliża się lato i sezon na długie spacery. Zawsze szybciej spojrzeć na gotową listę, zamiast za każdym razem wydzwaniać. Skontaktowałam się z najpopularniejszymi kawiarniami w Opolu i zapytałam, jaki mają stosunek do psów. Czytajcie i korzystajcie :).



powyżej przykład jak aparat potrafi dodać człowiekowi 100kilo.


1. LABA
(Wyspa Bolko, ul. Spacerowa 16)

To chyba najbardziej przyjazny zwierzętom lokal w Opolu. Cieszy mnie to tym bardziej, że znajduje się on na Bolko, czyli w miejscu, gdzie spacerowiczów jest najwięcej. Co roku wybierają "Zwierzaka Laby", a raz w miesiącu jest tam organizowane wydarzenie, podczas którego można przyjść ze swoim zwierzem i go kompleksowo przebadać, zupełnie za darmo. Miska z wodą to tutaj oczywista oczywistość :-).


2. Klubokawiarnia KONTAKT
(ul. Nysy Łużyckiej 62)

Można śmiało przyjść, miska wody też nie jest tam problemem. 


3. Book a Coffee.
(ul. Czaplaka 2)

Oferują ciepłe powitanie świeżą miską wody :-).

4. Kofeina i Kofeina 2.0
( ul. Kościuszki 31 i Plac Teatralny 12)

Do Kofeiny przy ul. Kościuszki można przyjść, ale najlepiej z małym pieskiem, ewentualnie duże psiaki, które są stałymi bywalcami. Wszystko dla komfortu klientów, ponieważ lokal jest mały i klienci nie są zadowoleni z obecności dużych psów, boją się ich lub przeszkadza im zapach. Natomiast do Kofeiny 2.0 śmiało można zawitać z psem i małym i dużym. Jednak pracownicy zaznaczają, że pieski agresywne, hałaśliwe, ogólnie problematyczne, nie będą raczej ponownie wpuszczane do lokalu. Ale takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko i wszelkie czworonogi są mile widziane. Można nawet załapać się na zdjęcie na kofeinowym instagramie :-). W obydwóch Kofeinach są miseczki z wodą. Można śmiało uderzać ;-). Poniżej zdjęcie Bruna na leżaku w Kofeinie 2.0, zrobione w wakacje 2014. Potwierdzam, dostaliśmy miseczkę :-). 





5. Tawerna Gwardia
(ul. Kowalska 2, obok hali Gwardii)

To nowe miejsce na kulinarnej mapie Opola. Miałam okazję je już odwiedzić i polecam, bo po pierwsze pysznie karmią, a po drugie mają piękny wystrój i ogródek z małą plażą. Do tego zdobyli moje serce tym, że jest tam porządny stojak z dwoma miskami pełnymi świeżej wody. Co do przebywania piesków w lokalu, to Tawerna zaprasza przede wszystkim do ogródka, ale nie tylko swoich klientów, lecz także spacerujących wzdłuż rzeki, jeśli chcą skorzystać z pieskiem z wodopoju. 


zdjęcie pochodzi z : facebook.com/tawernagwardia

6. Coffee Cat
(ul. Oleska 14)

Mimo, że w nazwie i wystroju króluje kot, to pieski też są mile widziane ;-).

7. Masala Tea House
(ul. Kośnego 46)

Tutaj także można przyprowadzić pieska. Myślę, że to fajne miejsce na posiadówę z psem, tym bardziej że siedzi się tam na wielkich poduchach, co bardziej wymagającym czworonogom przypadnie do gustu ;-).

8. Pauza
(ul. Podgórna)

Mają wielu klientów z pieskami i serdecznie zapraszają.

9. Radiowa
(ul. Strzelców Bytomskich 8)

Radiowa zaprasza wszystkie psiaki na ich ogródek, który jest ogrodzony, a więc bezpieczny, a także na miseczkę wody.

10. Dolce Far Niente
(Rynek 11a/1a)

W tym lokalu także chętnie ugoszczą pieska, ale pod warunkiem że pozostali goście nie mają nic przeciwko.


Jak widzicie, w Opolu miejsc przyjaznych psom jest niemało. Kontaktowałam się z tymi najbardziej znanymi. Niektóre mi nie odpisały, ale nie będę wymieniać które. Za to gorąco polecam powyższe lokale, każdy z nich jest bardzo gościnny w stosunku do psów i spotkałam się z naprawdę serdecznymi odpowiedziami. Jeśli znacie podobne miejsca w Opolu, a nie znaleźliście ich tutaj, to koniecznie napiszcie w komentarzu! Poniżej przygotowałam dla Was małą ściągawkę, którą można pobrać i wydrukować, tak żeby zawsze była pod ręką :-).




do pobrania TUTAJ


edit: Miejsca polecane przez czytelników:

1. Pizzeria "Dlaczego nie" ul. Jana Bytnara "Rudego" 8
2. Pub Pagaj na Bolko
3. Lodziarnie Sopelek
4. Kawiarnia Pozytywka, ul. Czaplaka 2 (obok Book a Coffe)



10 komentarzy:

  1. Oo na liście znalazła się moja ulubiona Kofeina ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Starbucks ma nawet menu dla psów :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze Pagaj , też na wyspie. W ogródku są michy z wodą. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny wpis i świetny blog! :)
    http://carolinekarolinakaro.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatna lista :) Ja się tylko nie zgodzę co do restauracji - wychowany pies leżący pod stołem będzie przeszkadzał tylko pieniaczom. Uwaga o niemiłym zapachu psa mnie zaskoczyła - trzymane w domu, kąpane i czyste psy są praktycznie bezwonnne, więc ta troska o wrażliwe nosy jest mocno na wyrost. Rozumiem, że są restauracje, których profil i wystrój powoduje, że psy nie są wpuszczane, ale już w europejskich miastach - Berlinie, Pradze, nawet naszym Wrocławiu - duża część restauracji nie ma z psami problemu i zwierzak pod stołem nie budzi sensacji. Oczywiście, że pies powinien być wychowany, nie wchodzić w kontakt z innymi osobami, najlepiej nauczyć go w restauracji totalnej olewki i warowania pod stołem. Ale poza tym kwestia wpuszczania psów do lokalizacji gastronomicznych zależy od woli właścicieli restauracji i w dużych miastach jest wiele psiolubnych lokali tego typu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, ale niestety nie wszystkie pieski są takie zadbane, zdarzają się małe śmierdziuchy :-). A co do warowania pod stołem… Widziałam przypadki, w których właściciel sadzał psa na krześle i kładł mu jego michę na stoliku… Mnie by to jakoś nie przeszkadzało, ale są osoby bardziej wrażliwe na takie higieniczne sprawy i trzeba to uszanować. Na szczęście mój pies zwija się w kłębuszek i grzecznie czeka, aż wypiję kawę, nazywamy to "trybem kawiarnianym" :-) pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  6. Restauracje powinny miec naklejki na drzwiach jak te informujące o płatności kartą "LOkal zaprasza gości z psami". Co do zapachu to ludzie tez nie zawsze pachną przyjemnie a pozbyć sie ich trudno z miejsca publicznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, na niektórych lokalach już pojawiają się kartki na drzwiach, mam nadzieję że będzie co raz lepiej ;)

      Usuń
  7. Cześć, czy mogłabyś opisać i opublikować tutaj jeden nowy lokal, a dokładniej kawiarnię w Opolu przyjazną dla zwierząt? :)
    czekam na odpowiedź e-mail: knap.natalia@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! ;-) napisałam maila do Ciebie :-)

      Usuń

TOP