7/02/2015

Wake me up!





Słyszałyście o mascarze z ogórkiem? Jest oficjalnie w sprzedaży od wczoraj, ale ja mam ją już trochę dłużej i powiem Wam, że jestem z niej bardzo zadowolona. Jest to moim zdaniem typowa mascara do makijażu dziennego. Daje bardzo subtelny efekt na rzęsach, nie skleja ich, a co najważniejsze bardzo mocno unosi rzęsy i je wydłuża, przez co nawet najbardziej zaspane oko się otwiera ;-). Szczoteczka  w kształcie klepsydry dociera do kącików oka, więc nawet najmniejsze rzęsy są pomalowane. A do tego ma wyciąg z ogórka, który odżywia rzęsy no i pachnie przez to bardzo wiosennie :-).




Miałam też okazję w końcu wypróbować podkład Wake Me Up. U mnie się sprawdził, ale według mnie nie jest to podkład dla każdego. Odradzałabym go osobom z cerą tłustą i mieszaną, która ma tendencję do przetłuszczającej się strefy T. Nie poleciłabym go też osobom z wyraźnymi zmianami trądzikowymi. Już spieszę z wyjaśnieniem dlaczego. Podkład Wake Me Up jest mocno rozświetlający, zawiera mikroskopijne błyszczące drobinki, które są ledwo widoczne i nadają ładny blask cerze. Ale jeśli ktoś ma świecącą się strefę T to ten podkład mocno to spotęguje i podkreśli wszystkie nierówności na skórze.

Komu więc go polecam? Każdemu, kto ma cerę suchą i normalną, lub tak jak ja mieszaną, ale bez tendencji do mocnego błyszczenia. Polecam też osobom, które mają poszarzałą, zmęczoną cerę. Ten podkład sprawia, że twarz staje się promienna i ładnie podkreśla opaleniznę. Wyglądamy na bardziej wypoczęte :-). Do tego nie wysusza skóry, dzięki zawartej w nim witaminie C. Jego krycie określiłabym na średnie, dla mnie wystarczające na lato, kiedy cera wygląda dużo lepiej. Myślę, że jest fajnym podkładem na tę porę roku, bo jest lekki i podkreśla muśnięcie słońca. Jednak dla mnie bardziej na popołudnie, niż do biegania w nim po mieście w wielki upał, bo gdy skóra jest spocona, to z tym podkładem świeci się mocniej niż zwykle. 




A to ja w wersji make-up "no make-up" zrobiony przy pomocy duetu Rimmel Wake Me Up. Jak Wam się podoba? :-)





Post powstał przy współpracy z marką Rimmel.





1 komentarz:

  1. Bardzo mnie kusi ta mascara, poluję na nią już meeeeeeeeeeeeega długo, ale w Holandii ciężko ją znaleźć...
    Podkład ów również posiadam, w wersji Ivory i niestety jest dla mnie za ciemny :( i ciężko mi go rozsmarować tak, by nie było efektu maski. Na początku byłam bardzo zadowolona, ale na dłuższą metę on lekko wysuszał moją i tak już suchą skórę.

    OdpowiedzUsuń

TOP