11/05/2015

Domowe sposoby na przeziębienie.




Nastał czas, który oprócz pięknych jesiennych widoków gwarantuje nam jeszcze jedno - przeziębienie. Prawie każdy chrząka, kicha, kaszle. Co gorsza, mimo że to moja 23 jesień w życiu - nadal nie wiem jak się ubierać. Na cebulkę mi niewygodnie, bo jak jest za gorąco to noszę pod pachą sweter/koszulę/szalik, a w ostateczności je gdzieś potem zostawiam i gubię. Na cienką kurtkę za zimno, w zimowej za gorąco. Bez czapki zimno w uszy, w czapce upocony łeb. Jak żyć?!
Dlatego rok w rok witam się z przeziębieniem bez większego zaskoczenia, ale też solidnie uzbrojona w niezbędny asortyment do walki. 





Stan przeziębienia ma dla mnie trzy stadia, które wymagają różnych środków, o zróżnicowanej sile rażenia. Stadium numer 1 to przemarznięcie i dreszcze. Zazwyczaj pomaga mi najprostszy zestaw małego chorowitka: gorący prysznic, wełniane skarpety i kubeł gorącej herbaty z cytryną, imbirem i miodem. Ważne : miód dodajemy dopiero gdy herbata trochę ostygnie - dodany do wrzątku traci swoje lecznicze właściwości i jedyne co nam wtedy daje to słodki smak. W celu ogrzania pod kocykiem polecam zabrać termofor, chłopaka albo psa :-). W stadium nr 1 zazwyczaj to wystarcza. 

Drugi stopień przeziębienia to objawy takie jak wyżej plus drapanie w gardle. Na gardło polecam trzy rzeczy : płukanie gardła naparem z szałwii, płukanka z soli oraz niezawodny syrop z cebuli. Syrop zrobimy w 5 minut - cebulę obieramy i kroimy w krążki, układamy w słoiku i zasypujemy dwoma łyżkami cukru. Stawiamy słoik w ciepłym miejscu i już po ok. godzinie mamy cebulowy syrop - śmierdzący, lepki i skuteczny :-). 



Trzecie stadium przeziębienia - najgorsze i niemal uziemiające w domowym zaciszu to dla mnie prawdziwy armagedon. Ból głowy, gardła, katar i kaszel - na tę mieszankę wybuchową potrzeba cięższej artylerii. Oprócz wygrzewania się pod kocem i hektolitrów gorącej herbaty polecam Wam obrzydliwą, a zarazem skuteczną miksturę, która stawia mnie na nogi w ciągu nocy. Składa się ona z : gorącego mleka, miodu, łyżki masła i ... posiekanej główki czosnku. Tak, wiem, nie brzmi jak najsmaczniejsza mikstura na świecie, ale uwierzcie mi, warto się przełamać, bo naprawdę działa. Dla tych, którym dokucza zatkany nos polecam dość kontrowersyjny, ale podobno niezwykle skuteczny sposób, stosowany z dziada pradziada. Wąchanie cebuli - brzmi zabawnie, ale pomaga. Obieramy kilka główek cebuli i siekamy. Układamy na talerzyku i trzymamy w najbliższym otoczeniu. Najlepiej postawić talerzyk z cebulą na całą noc na szafeczce nocnej - rano kataru nie będzie :-).

A jeśli domowe sposoby nie pomogą, pozostaje ubrać się cieplutko i pobiec do najbliższej apteki po mocniejsze działo (lub wysłać tam faceta - polecam). Zestaw obowiązkowy to zapas witaminy C, propolis na gardło i krople do nosa w aerozolu - zabezpieczenie na wszystkich frontach. 

Jeśli macie jakieś inne sprawdzone sposoby na przeziębienie, koniecznie napiszcie w komentarzu! Zawsze się przyda :-)




6 komentarzy:

  1. Mam podobne 3 studia przeziębienia :) jeszcze zauważyłam, że na pierwsze 2 bardzo pomaga aktywność fizyczna, dobrze się wypocę, potem prysznic, herbatka i czuję się od razu jak nowonarodzona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Kiedyś pomimo dreszczy i kataru wybrałam się na szkolną dyskotekę (kiedy to było!) i tańczyłam, aż wylałam siódme poty. Na drugi dzień po chorobie ani śladu :)

      Usuń
  2. U mnie niestety nie działa, może dlatego, że to było coś koło stadium nr 3 (miałam gorączkę) :( Poszłam w takim stanie do klubu, na drugi dzień miałam studniówkę chłopaka. Na studniówce nie czułam już żadnych smaków, żadnych zapachów i nie mogłam mówić kompletnie nic. Nigdy więcej! ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie domowe sposoby niestety ostatnio nie pomogły i rozchorowałam się na dobre. Miałam bardzo wysoką gorączkę i paskudny męczący kaszel. Leczyłam się pyralginą, która na szczęście szybko obniżała temperaturę, a na kaszel brałam fosidal przeciwzapalny, żeby chorobę zahamować i żeby nie doszło do zapalenia oskrzeli. Pomogło i nawet szybko się pozbierałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja córcia ostatnio dużo chorowała, w przedszkolu była jakaś epidemia. Oczywiście stosowałam domowe metody, inhalacje, herbatki ziołowe i syrop ziołowy na kaszel Dicotuss Baby , do tego dużo snu i odpoczynku. Udało się opanować sytuację bez stosowania antybiotyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u dzieci to szczególnie ważne, żeby unikać antybiotyków, bo wtedy ich organizm kształtuje swoją odporność :) dużo zdrowia dla córeczki! :)

      Usuń

TOP