3/15/2016

Gadżety, które ułatwiają życie z psem.



Tak naprawdę właścicielowi psa do szczęścia potrzeba tylko zapasu karmy i porządnej smyczy. Ale są takie gadżety, które mogą wiele ułatwić. Niektóre z nich są moim zdaniem obowiązkowe, inne to po prostu gadżety, bez których można się obejść, ale jednak ich posiadanie mnie cieszy. Jeśli jesteście ciekawi co na swojej półce trzyma Bruno - zapraszam na post ;-).


Zabawki interaktywne

Zabawki interaktywne nie są obowiązkowym wyposażeniem psiej wyprawki, ale uważam że to bardzo przydatna rzecz, szczególnie dla psów aktywnych i szczeniąt. Przede wszystkim to świetny trening umysłu dla naszego psa, co wbrew pozorom jest ważne. Pies w ten sposób ćwiczy pamięć i koncentrację, co przydaje się podczas tresury. Poza tym takie zabawki są nieocenione w sytuacji kiedy pies ma problem z zostawaniem samemu w domu. Wypełnione jego przysmakami zabawki najlepiej odciągają uwagę od tęsknoty za panem - pies zamiast wyć lub wyrywać wnętrze kanapy zajmuje się wyciąganiem smakołyków. Dodatkowo w ten sposób możemy odwrócić jego uwagę od samego momentu wyjścia z domu (zakładanie butów, brzęk kluczy) - ponieważ już wtedy pies zaczyna się stresować naszym wyjściem i nasila to jego lęk przed samotnością. Poza tym psiak walcząc z zabawką szybko się zmęczy i pójdzie spać, zamiast buszować po domu. 
Naszą pierwszą zabawką było Sumo - tańsza wersja popularnego Konga, który jest absurdalnie drogi jak na gumową zabawkę dla psa. Jednak sumo okazało się zbyt proste dla Bruna, więc szukałam czegoś bardziej skomplikowanego. Wybór padł na planszę od Trixie, którą Bruno uwielbia. O samej planszy będzie wkrótce osobny post, w którym pojawi się też filmik z użytkowania ;-).


Woreczki na odchody z wygodnym etui

To chyba oczywisty gadżet dla ludzi żyjących z psem w mieście, gdzie jedyną opcją spaceru jest miejski park lub psi wybieg. Są specjalne etui na woreczki z haczykiem, przyczepiane do smyczy, ale dla mnie są one trochę niewygodne i wolę je nosić w kieszeni lub torebce. Pudełeczko chroni worki przed samoistnym rozwijaniem się w torbie. Takie pudełeczko to też fajna rzecz na przenoszenie drobnych smakołyków, które zabieramy na dłuższe spacery lub w podróż.


Wiaderko na karmę 

Jeśli już mowa o pudełeczkach, to moim faworytem są plastikowe wiaderka na karmę. Kiedyś trzymałam karmę zwyczajnie w worku, ale odkąd kupiłam wiaderka, nie wyobrażam sobie już trzymać jedzenia Bruna w nieestetycznej torbie foliowej. Mam dwa pojemniki- jeden na karmę, a drugi, mniejszy (czyli ten na zdjęciu) na smakołyki i suplementy. Łatwo się z nich wyciąga karmę (przeklęte supełki na foliówce doprowadzały mnie do szewskiej pasji), estetycznie wyglądają no i są szczelne, przez co karma nie nabiera wilgoci, a w domu nie roznosi się charakterytyczny zapach, który kochają chyba tylko psy ;-).



Miska z pokrywką

Uwielbiam ten gadżet - nie ma chyba nic bardziej praktycznego! Często podróżuję z Brunem, a wraz z nim oczywiście muszę zabrać cały ekwipunek. Jeden ruch i karma jest gotowa do zabrania. Idealnie!




Bidon z miską

Ten bidonik uratował nam życie podczas morderczych upałów ostatniego lata. Nosiliśmy go ze sobą wszędzie i za każdym razem okazywało się, że bez niego byłoby kiepsko. Bruno ma taką dziwną manierę, że niechętnie pije z publicznych misek, wystawianych np. w ogródkach kawiarnianych. Robi to w ostateczności, kiedy naprawdę mocno go suszy, a to niedobrze, bo małe psy szybko się odwadniają. Dlatego kupiłam bidon, który jest wmontowany w miseczkę. Przydaje się nie tylko podczas upałów, ale też na co dzień, podczas podróży czy dłuższych spacerów. 



Ciepłe, nieprzemakalne ubranko

Ubranka to niestety wciąż kontrowersyjny temat, ale na szczęście już mniej niż kiedyś. Dlaczego kontrowersyjny? Bo często ubranka są uważane za fanaberię właściciela, kojarzą się z Paris Hilton i w ogóle śmieszą ludzi. Trzeba jednak pamiętać, że rasy pozbawione porządnego futra i podszerstka naprawdę potrzebują wspomagania podczas mrozów i jest im zwyczajnie zimno. Dobre ubranko musi być podszyte czymś ciepłym, np. polarem, a z wierzchu powinno być nieprzemakalne. Ważny jest też rozmiar - ubranko nie może być za małe i musi zakrywać psi kuperek :-). 

A Wy jakie gadżety dla psów polecacie?




5 komentarzy:

  1. nie spodziewałam się, że istnieje tyle psich gadżetów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o istnieniu niektórych nadal nie wiem, dzisiaj np. na fanpage dowiedziałam się, że są specjalne parasolki dla psów! :-D

      Usuń
  2. Zgadzam się, że bidon z miską jest idealnym rozwiązaniem. Co prawda ostatni, który miałam dla mojego psa już się popsuł, ale dalej uznaję, że to dobry wynalazek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj widziałam bardzo fajne w Pepco :)

      Usuń
  3. Świetny wpis. Od razu można zobaczyć co jest przydatne w opiece nad psem. :)

    OdpowiedzUsuń

TOP