5/16/2016

Prosty i smaczny pudding chia + błędy jakich unikać



Pudding z nasion chia to ostatnio jeden z najmodniejszych deserów. Pięknie wygląda i dobrze smakuje. Początkowo trochę mnie ten trend bawił, bo cały świat jadł pudding chia, ale kiedy sama spróbowałam, zakochałam się w tych nasionkach i testuję puddingi w różnych smakach. Chia to nasionka szałwii hiszpańskiej, zaliczane są do tak zwanych 'superfoods'. Podobno mają zbawienny wpływ na nasze zdrowie i  wygląd, ale dla mnie najważniejsze jest, że świetnie smakują jako deser ;-). Nasionka nie mają wyraźnego smaku, przejmują go od płynu, którym są nasączone. Pudding chia jest prostym deserem, ale jednocześnie można łatwo go zepsuć. Ale bez obaw, mam dla was kilka wskazówek, które zapobiegną małej katastrofie ;-). Zaczynamy!



Nasiona zalewamy mlekiem (można zarówno krowim jak i roślinnym) i energicznie mieszamy. Odstawiamy na 10-15 minut. Po tym czasie znów dokładnie mieszamy, rozbijając grudki. Czynność możemy dla pewności powtórzyć po kolejnych 10 minutach. Gotowy pudding wkładamy do lodówki na minimum 3 godziny, najlepiej jednak na całą noc.

Pudding możemy jeść ze świeżymi owocami, czekoladą, granolą, ja jednak najbardziej lubię z musem owocowym. Solidną garść owoców (lub nawet dwie) wrzucam do rondelka z odrobiną wody na dnie i cukrem. Gotuję aż owoce się rozpadną (co chwile mieszając), a następnie wszystko blenduję na gładki mus. Pozostaje tylko znaleźć przezroczyste naczynie i warstwowo poukładać mus na przemian z puddingiem. Pudding można zrobić też w słoiku i zabrać go do pracy lub na piknik. Słoik ze zdjęcia znajdziecie tutaj.





Dlaczego pudding może się nie udać:

- złe proporcje nasion w stosunku do płynu - za mało płynu spowoduje, ża nasiona stworzą sztywną pulpę, za dużo płynu utworzy zbyt rzadką masę; proporcja 3 łyżki na szklankę płynu jest sprawdzona :-)
- nieprzemieszanie w pierwszych minutach - nasionka opadają na dno i nieprzemieszanie ich po 15 minutach spowoduje, że zamiast puddingu zrobi nam się grudowata breja
- zbyt krótki czas spędzony w lodówce - nasiona potrzebują czasu, żeby napęcznieć i wytworzyć galaretkę




A tutaj zdjęcie mojego puddingu z musem malinowo-truskawkowym:





To jak? Robimy? :-)




2 komentarze:

  1. może spróbuję jeszcze raz, bo pierwsze próby mnie nie zachwyciły, a później mi chia zaginęły w akcji podczas przeprowadzki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, na początek poeksperymentuj z mlekiem, możesz też dodać kakao :-) może nie smakowało ze względu na płyn, w którym je moczyłaś :-)

      Usuń

TOP