6/28/2016

5 sposobów na picie większej ilości wody



Od zawsze miałam ten problem - prawie w ogóle nie piłam wody w ciągu dnia. Zawsze albo kawa albo herbata. Kiedy chciało mi się pić na mieście, kupowałam butelkę soku, a jeśli już wodę, to smakową. Na szczęście było to dawno (chciałabym napisać "i nieprawda", ale niestety nie mogę). Od dłuższego czasu w ciągu dnia wybierałam wodę, na sklepowe soki i słodkie napoje nie mogłam patrzeć - stały się dla mnie zbyt słodkie i sztuczne. Jednak wiedziałam, że wciąż piję tej wody za mało. Bóle głowy, spierzchnięte usta, problemy z cerą i uczucie opuchniętego ciała - brzmi znajomo? 

Odkąd wyrobiłam sobie nawyk sięgania po wodę mineralną w ciągu dnia, wszystkie te dokuczliwe dolegliwości ustały. Jednak nie przyszło to samo - musiałam wprowadzić w tej kwestii samodyscyplinę i uciec się do kilku sztuczek, żeby pić tyle wody ile trzeba. Dziś te sztuczki chcę przekazać wam, bo skoro czytacie ten post, to oznacza że prawdopodobnie macie ten sam problem co ja kiedyś ;-).



1. Aplikacja na telefon


To rozwiązanie zdecydowanie sprawdzi się wśród maniaków smartfonów i technologii. Aplikacji jest kilka do wyboru, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "water". Wprowadzamy w takiej aplikacji podstawowe dane o naszym ciele, dotyczące naszego planu dnia, a aplikacja na tej podstawie wylicza nam dzienne zapotrzebowanie na wodę oraz o odpowiedniej godzinie wysyła przypomnienie, że czas sięgnąć po szklankę płynu. Przyznam, że akurat u mnie się to nie sprawdziło. I tak dużo czasu poświęcam smartfonowi  i zamiast sięgać po szklankę wody, denerwowałam się, że "znowu coś mi tam pika na telefonie". Jednak jeśli jesteś osobą, która uwielbia takie gadżety, warto spróbować. Może tym razem smartfon okaże się choć trochę "prozdrowotnym" urządzeniem.

2. Kubek ze słomką przy komputerze

W przeciwieństwie do aplikacji, ten prosty patent zadziałał u mnie w 100%. Siedząc przy komputerze, ustawiam obok szklankę pełną wody i wrzucam do niej słomkę. Mimowolnie sięgam po nią co chwilę, popijając wodę małymi łykami. Myślę, że działa to na zasadzie przekąski - jeśli podczas pracy pod ręką mamy jakieś paluszki, chrupki itp., bez zastanowienia po nie sięgamy, zjadając o wiele więcej niż potrzebujemy. W przypadku wody takie "podpijanie" wychodzi akurat na plus!

3. Dodawanie wodzie smaku

Sklepowe wody smakowe to zły pomysł - razem z wodą serwujemy sobie dodatkową porcję chemii. Znam osoby, które nie lubią pić wody, bo im po prostu nie smakuje. W takim wypadku warto spróbować przygotować sobie własną wodę smakową. Plaster cytryny, listek mięty, świeży ogórek, a nawet mrożone truskawki sprawią, że woda nabierze smaku, a my będziemy chętniej po nią sięgać.

4. Oznaczenia markerem na butelce

Zauważyłam, że dużo więcej wody wypijam w ciągu dnia, kiedy piję bezpośrednio z butelki. Jeśli chcemy codziennie wypić 1,5l wody mineralnej, możemy na butelce narysować markerem podziałkę i konsekwentnie w ciągu dnia wypijać określoną miarę. Należy pamiętać, że nie chodzi o to, aby na raz wypić 2l wody i w ten sposób zaspokoić nasze zapotrzebowanie na wodę. To właśnie regularne popijanie w ciągu dnia daje nam pożądany efekt.

5. Pij wodę rano i przed zaśnięciem

Rano zawsze piję wodę z miodem i cytryną - tym samym jestem o jedną szklankę w ciągu dnia do przodu. Przed zaśnięciem zawsze biorę kilka łyków, tak żeby w nocy organizm był nawodniony. Żeby nie zapomnieć, zawsze mam butelkę z wodą przy łóżku.




A Wy macie jakiś patent na picie odpowiedniej ilości wody? Przywiązujecie do tego wagę?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP