6/15/2016

Jak dbać o kwiaty w wazonie, żeby cieszyły jak najdłużej




Chyba wszystkie kobiety kochają mieć w domu świeże kwiaty. To taka drobna rzecz, a tak wiele zmienia we wnętrzu. Według mnie kwiaty tworzą w mieszkaniu pozytywną aurę i dodają energii do działania. Mają tylko jedną wadę - nie są wieczne i dość szybko tracą swój urok. Zawsze z ciężkim sercem wyrzucam zwiędłe kwiaty do kosza, zazwyczaj trzymam je do krytycznego momentu, kiedy już gubią płatki. Po rozmowie ze znajomą florystką uświadomiłam sobie, że popełniałam masę błędów przy pielęgnacji kwiatów w wazonie i wszystko robiłam nie tak, jak należy. Teraz już wiem co robić, żeby kwiaty wytrzymały jak najdłużej i postanowiłam się podzielić z wami kilkoma poradami :-).


Kwiaty cięte, w zależności od gatunku mają różne upodobania i oczywiście nie ma uniwersalnej recepty na wydłużenie ich "życia", ale są takie zasady, które sprawdzają się u większości. 
Przede wszystkim ilość wody w wazonie - zawsze nalewałam jej jak najwięcej i okazało się, że to podstawowy błąd. Wody w wazonie powinno być tyle, żeby zanurzyć wszystkie końce. Dodatkowo powinniśmy wymieniać wodę codziennie, ewentualnie co dwa dni, za każdym razem przepłukując wazon, a dodatkowo warto przy okazji delikatnie podcinać końcówki. Kwiaty powinny być obcięte pod kątem, tak aby jak największą powierzchnią łodyga chłonęła wodę. Kwiaty nie powinny też stać w mocno nasłonecznionym miejscu. Jednym ze znanych patentów jest dodanie do wody łyżeczki cukru, który podobno wpływa na hamowanie procesów gnilnych. Chociaż ja kiedyś dodałam cukier do tulipanów i zwiędły dwa razy szybciej. Kto wie, co zrobiłam nie tak ;-P. Co mnie jeszcze zaskoczyło - woda wcale nie powinna być zimna, wręcz przeciwnie, powinna być ciepła, ponieważ wtedy zawiera mniej tlenu i kwiaty wolniej więdną. Najlepsza do wazonu jest zatem ostudzona woda przegotowana.

Tyle z tej rozmowy wyniosłam, zastosowałam te porady przy widocznych na zdjęciach piwoniach i faktycznie, cieszyłam się nimi dłużej niż zwykle. Uwielbiam piwonie, to chyba jedne z piękniejszych kwiatów. Mam nadzieję, że od teraz będę cieszyła się kwiatami o wiele dłużej, bo do tej pory wszystkie dość szybko trafiały do kosza, a moje serducho krwawiło na ten widok ;-).



Macie jakieś patenty na przedłużenie żywotności kwiatów ciętych? Koniecznie podzielcie się w komentarzu, bo ja osobiście nie mam ręki do kwiatów i każda porada jest na wagę złota ;-)


2 komentarze:

  1. Jak dodajesz łyżeczkę cukru, to jest ona także pożywką dla bakterii ;) Dlatego prócz łyżeczki cukru dodajemy łyżeczkę kwasku cytrynowego - sprawdzone! :)) Z cukru należy zrezygnować, kiedy kwiaty są już w pełni rozwinięte, bo wtedy przyspieszony jest proces starzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz! I wszystko jasne! :-) Biedne tulipany... Dziękuję Ci Anonimie drogi za tę cenną wskazówkę! :-)

      Usuń

TOP