8/05/2016

Nowości od GOSH Copenhagen



Mam dla was coś ekstra! Zdradzę wam dziś, co już pod koniec sierpnia pojawi się w drogeriach Hebe w szafach Gosh Copenhagen! Na tegorocznym SeeBloggers brałam udział w prezentacji nowości tej marki, a także w warsztatach makijażu. Dziś przychodzę do was już z pierwszymi wrażeniami, jakie wywarły na mnie te kosmetyki.

beauty blender gosh

Nowością w asortymencie Gosh Copenhagen jest Makeup Blender. Przyznaję, że pierwszy raz mam styczność z taką gąbeczką, dotychczas szkoda mi było wydawać pieniędzy na Beauty Blender czy inne jego odpowiedniki. Dlatego z góry uprzedzam, że nie mam porównania z pierwowzorem, ale za to mam porównanie z gąbeczką której używałam wcześniej, czyli ze zwykłym trójkącikiem z Rossmanna (o takim). 
Nie sądziłam, że gąbka może mieć aż taki wpływ na ostateczny wygląd makijażu. Teraz już rozumiem, dlaczego te trójkąciki odchodzą do lamusa ;-). Blender przed użyciem namacza się w wodzie, przez co zwiększa on swoją objętość, ale nieznacznie. Jest mięsisty, ale nie twardy, fajnie się nim pracuje. Co więcej nie wypija dużo podkładu i łatwo się go czyści. Podkład rozprowadza się równomiernie i dzięki Blenderowi uzyskujemy efekt smużenia. Dobrze radzi sobie także z konturowaniem na mokro. Do czego mogę się przyczepić - zwężona strona gąbki, która teoretycznie ma ułatwiać dotarcie w trudne miejsca, typu okolice nosa, niestety nie spełnia swojej funkcji, bo jest za szeroka, a co za tym idzie nieprecyzyjna. Trudno dotrzeć nią w zakamarki. Poza tym jednym mankamentem gąbeczka jest przyjemna w użyciu i na stałe zajęła miejsce wspomnianych trójkącików.

pędzel gosh

Drugą nowością jest pędzel do konturowania. Jest lekko skośny, co widać na zdjęciu poniżej. Pędzel jest wykonany z syntetycznego włosia, ale jednocześnie jest miękki i przyjemny w stosowaniu. Nie mam jak na razie do niego żadnych zastrzeżeń. 

pędzel do makijażu

gosh podkład

To nowy podkład, który zupełnie różni się od Gosh Foundation Drops, którego używałam wcześniej. Ten ma zdecydowanie bardziej gęstą, kremową formułę i mocniejsze krycie, które można stopniowo budować. Daje satynowe wykończenie. Zdecydowanie sprawdzi się w dni, w które potrzebujemy mocniejszego krycia, a także w makijażu wieczorowym.

gosh konturowanie

To chyba jedna z moich ulubionych nowości od Gosh Copenhagen - paleta do konturowania na sucho. Bardzo podoba mi się to, że paleta jest utrzymana w chłodnych kolorach. Róż jest bardzo delikatny, stonowany i ładnie prezentuje się w połączeniu z bronzerem - udany duet kolorystyczny. Bronzery są dwa i to również jest fajne rozwiązanie - po pierwsze paletka przypasuje osobom o różnych typach urody, a po drugie cieplejszy bronzer przyda się do nadania twarzy delikatnej opalenizny, niekoniecznie musimy nim konturować. Rozświetlacz w tej palecie jest bardzo subtelny, ciężko z nim przesadzić i u fanek spektakularnej tafli na policzku się nie sprawdzi. Natomiast będzie idealny dla osób, które preferują bardzo subtelne rozświetlenie. Rozświetlacz jest w odcieniu różu. Cała ta kombinacja kolorów sprawia, że razem wyglądają bardzo dobrze na twarzy, bo są utrzymane w jednej tonacji. Pigmentacja też bez zarzutu. Lubimy się :-).

gosh paleta do konturowania

nutmeg gosh

A to żel do brwi, zawierający mikrowłókna, które optycznie zagęszczają nasze włoski. Widać je dokładnie na zdjęciu poniżej. Żel ładnie utrzymuje brwi na swoim miejscu, a mikrowłókna faktycznie zagęszczają brew. Szczoteczka jest bardzo precyzyjna. Niestety nie odpowiada mi do końca jego kolor (ten to Nutmeg), powinnam mieć ciemniejszy. Nutmeg będzie idealny dla blondynek i rudych :-).

żel do brwi

pisak gosh

Do tej pory jak ognia unikałam eyelinerów w pisaku, bo były dla mnie koszmarne i nie potrafiłam namalować nimi ładnej kreski. Ten miło mnie zaskoczył i o dziwo namalowanie kreski już za pierwszym razem poszło sprawnie. Kolor jest, jak na pisak, intensywny, trwałość też oceniam wysoko, wytrzymał cały dzień bez szwanku. Jestem mile zaskoczona tym pisakiem i okazuje się, że da się takim eyelinerem zrobić porządną kreskę! Szczególnie łatwo jest namalować nim zakończenie kreski, wychodzi mi to o dużo ładniej i precyzyjniej niż przy pędzelku.

eyliner gosh

mascara gosh

I na koniec nowa mascara. Szczoteczka taka jak lubię najbardziej - silikonowa, zwężana na czubku. Z tym tuszem trzeba uważać. Na warsztatach pani Ania Mucha mówiła, żeby nie używać go w sposób zygzakowaty, bo to może spowodować sklejenie rzęs. Faktycznie tusz jest z gatunku tych cięższych. Ale umiejętnie nałożony ładnie wydłuża rzęsy i je podkręca. 

tusz do rzęs gosh

Bardzo podoba mi się ogólny wygląd kosmetyków - są eleganckie i minimalistyczne. Jednak to, że opakowania nie różnią się od siebie na pierwszy rzut oka, bywa uciążliwe podczas szukania kosmetyków w kosmetyczce, ale ok, czepiam się ;-). Uważam, że Gosh Copenhagen naprawdę się postarał przy tych nowościach i zdecydowanie są to kosmetyki wysokiej jakości, godne polecenia. Widziałam, że niektóre z tych kosmetyków dostępne są już w kilku drogeriach internetowych, jednak oficjalna ich premiera w drogeriach Hebe będzie miała miejsce na przełomie sierpnia i września. To tyle z moich pierwszych wrażeń, jestem ciekawa jak wam przypadną do gustu te nowości, bo pisałyście mi na instagramie, że lubicie kosmetyki Gosh :-).




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP