9/28/2016

Dieta OXY - etap Fat Burning za mną!

dieta oxy

Trzymam się! Od dwóch tygodni jestem na diecie, ANI RAZU nie zgrzeszyłam - ani grama nadprogramowego jedzenia, o drobnej słodkości nie wspomnę. Dawno tak nie zaskoczyłam sama siebie. A przyznam, że w tym tygodniu moja silna wola była wystawiona na wielką próbę. Opowiem wam dziś jak wyglądał mój etap Fat Burning.

Było dosyć ciężko. Z mojego jadłospisu całkowicie wyeliminowano pieczywo, które uwielbiam i generalnie cała dieta oparta była głównie na białku, warzywach i owocach. Możecie sobie wyobrazić moją minę, kiedy codziennie rano wchodząc do pracy czułam zapach gorących drożdżówek z piekarni na parterze... Miałam w pewnym momencie dosyć smaku nabiału i marzyłam o maleńkiej kromeczce chleba. Ale poza tym czułam się dobrze, nie miałam żadnych kłopotów zdrowotnych, które mogą wystąpić przy diecie białkowej, tj. zaburzenia pracy nerek czy problemy z układem trawiennym. Zapewne dzięki szejkowi z żurawiną no i warzywom oraz owocom. Pilnowałam też, żeby pić bardzo dużo wody. Było ok, ale parę razy miałam ochotę się poddać. Szczerze mówiąc chodziłam troszkę głodna, ale chyba wyłącznie z własnej winy. Jak być może już wiecie z posta 24 fakty o mnie, nie cierpię odgrzewanego jedzenia. Niektóre dania po podgrzaniu w mikrofali robiły się sklapciałe i niedobre, więc zjadałam dużo mniej niż powinnam.

oxy szejk
Oxy Shake - codziennie na drugie śniadanie

Ale przetrwałam. Schudłam prawie 1,5 kg. Dziś już weszłam w etap Step i zaczęłam jeść produkty zbożowe. Nie macie pojęcia jakie to cudowne uczucie wgryźć się w chrupkie pieczywo po tygodniu "odwyku"! Znowu jestem pełna motywacji, dania są smaczniejsze i mam więcej powera. W etapie Fat Burning jedzenie było ok, ale bardzo brakowało mi tych zbożowych elementów, np. jajecznica bez kromki chleba totalnie traci swój smak. Były natomiast dwa dania które szczególnie mi smakowały - kotlety z cieciorki i placuszki z otrąb z serkiem waniliowym i żurawiną.

Jak już wspomniałam, dziś zaczęłam etap Step czyli dalsza redukcja i stopniowe utrwalanie dotychczasowych efektów. Z wrażeniami po Stepie przyjdę do Was za tydzień :-).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP