To będzie dobry rok!


Pierwszy raz od dawna czuję, że to będzie przełomowy rok, w którym wiele zmieni się na korzyść. Pewnie dlatego, że końcówka 2017 była dla mnie wyjątkowo pomyślna i dzięki temu mam mnóstwo energii do działania na rok 2018. Ale nic samo się nie zadziało, większość tych pozytywnych zmian zawdzięczam sobie samej i moim bliskim. Bardzo chcę przekazać wam w tym roku jak najwięcej motywacji do działania i zmian na lepsze.
Ostatnie miesiące pokazały mi, że moje życie może wyglądać tak, jak naprawdę tego chcę. Wystarczy dobry plan, jego sumienna realizacja plus szczypta przysłowiowego farta. Chcę, żeby ten blog stał się miejscem inspirującym i skłaniającym do owocnych refleksji. Przede mną wciąż długa droga do realizacji życiowych celów, ale wiem, że w końcu pokonuję ją w dobrym kierunku. I chcę ją dalej pokonywać razem z wami! :-)

Co do noworocznych postanowień - nadal nie jestem zwolenniczką wypisywania restrykcyjnych punktów pt. "od Nowego Roku nie jem słodyczy". Ale kilka "chcę" warto gdzieś zanotować i od razu zacząć działać. Ja swoje "postanowienia" zaczęłam już częściowo realizować w roku 2017. Na pewno w 2018 chcę więcej podróżować. I tak pierwsza podróż szykuje się już w lutym! Chcę też w końcu nauczyć się grać na moim ukulele, które kurzy się w garderobie. Dlatego już w grudniu znalazłam nauczyciela i w tym tygodniu idę na pierwszą lekcję. Jak się okazuje - spełnianie marzeń wcale nie jest takie trudne, wystarczy zamienić gadanie na działanie. Tylko tyle i aż tyle.

Jestem więcej niż pewna, że za jakiś czas nadejdzie ten moment, w którym moja motywacja do pracy na wysokich obrotach sięgnie dna. Każdy ma lepsze i gorsze momenty. Ale po cichu liczę na to, że będę mogła wtedy liczyć na przysłowiowego kopniaka od was. Chciałabym, żebyśmy wzajemnie się wspierali w swoich postanowieniach i wymieniali doświadczeniami. Tylko bez obaw - nie mam zamiaru robić z siebie kołcza! :-) Chcę się po prostu dzielić z wami tym, co uważam za pomocne przy dążeniu do samorealizacji i czego nauczyłam się z własnego doświadczenia. Na blogu pojawi się więcej merytorycznych treści, ale lekki lifestyle nadal będzie się tu miał bardzo dobrze!

Jestem ogromnie ciekawa, jak zareagujecie na te wszystkie zmiany. Wiem, że ten wpis jest mocno ogólny i nie do końca wyjaśnia genezę tej małej blogowej rewolucji, ale już wkrótce wszystko się rozjaśni, obiecuję! :-)

Ściskam i życzę wam wspaniałego 2018!



Brak komentarzy

Prześlij komentarz