Weekend w Sztokholmie

weekend w sztokholmie

Zawsze chciałam odwiedzić Skandynawię. Tak jak już wspominałam w poście noworocznym, w tym roku planuję kilka wycieczek i pierwszą z nich była podróż do Szwecji, a dokładnie do jej stolicy. Jestem totalnie zauroczona tym miastem i z pewnością tam wrócę, bo czuję niedosyt.

Tymczasem opowiem wam, co udało mi się zobaczyć przez te niecałe 3 dni, a tym którzy planują wycieczkę do Sztokholmu podsunę kilka wskazówek dotyczących podróży i pobytu w stolicy Szwecji.

1. Metro w Sztokholmie

Przylecieliśmy do Sztokholmu w piątek wieczorem. Niestety pogoda była kiepska - przelotne opady deszczu i niska temperatura. Jednak szkoda nam było spędzać tego wieczoru w hotelu lub barze, więc postanowiliśmy wykorzystać ten czas na... jeżdżenie metrem. Z informacji turystycznej wzięliśmy mapkę metra i zaczęliśmy jeździć różnymi nitkami, w poszukiwaniu najciekawszych przystanków. Nie sądziłam, że stacje metra mogą robić takie wrażenie. Mieliśmy szczęście, bo w piątkowy wieczór było bardzo mało ludzi i mogliśmy spokojnie pozwiedzać.

stacje metra sztokholm





Każda stacja miała inną tematykę i każda robiła ogromne wrażenie, którego zdjęcia z pewnością nie oddają. Najdziwniejsza "dekoracja" jaką widziałam, to ta na stacji Kungsträdgården. Płynące strumyki, "starożytne" rzeźby i niebieskie latarnie - brzmi dziwacznie i równie dziwacznie wyglądało to na stacji metra.

plakat na jednej ze stacji jako kwintesencja szwedzkiego poczucia humoru

2. Gamla Stan

Drugi dzień zaczął się idealnie - słońce, kawa i kanelbullar, czyli cynamonowe bułeczki, znane nam też jako cinnamon rolls. Zwiedzanie zaczęliśmy od Gamla Stan, czyli Starego Miasta. Po tych uliczkach można przechadzać się godzinami. Po Gamla Stan wybraliśmy się do Vasa Museum. Naprawdę warto zobaczyć je na własne oczy. W muzeum mieści się okręt Vasa, który został wydobyty z dna morza po ponad 300 latach i co ciekawe - w 95% składa się z oryginalnych elementów. Więcej o tej atrakcji przeczytacie na stronie Vasa Museum. Chcieliśmy też odwiedzić Muzeum Nordyckie, które z zewnątrz wygląda imponująco, a także Skansen, ale niestety zabrakło już czasu. Po krótkiej przerwie na obiad udaliśmy się do dzielnicy Södermalm, skąd rozpościera się piękny widok na panoramę miasta.

typowa turystyczna fotka z Gamla Stan









cynamonowe bułki szwedzkie
Kawa w rozmiarze "Large" okazała się być... kuflem.


sztokholm gdzie zjeść

jedzenie w szwecji




Szydełkowy "ocieplacz" na barierce punktu widokowego rozczulił mnie totalnie
W niedzielę rano niestety nie zdążyliśmy już nic zobaczyć, bo o 10 musieliśmy być na lotnisku. Moja rada -  warto przyjść wcześniej na przystanek, skąd odjeżdżają busy na lotnisko - nasz bus odjechał 10 minut przed czasem!

Informacje praktyczne:

- lotnisko Skavsta znajduje się 100 km od Sztokholmu, najlepiej skorzystać z busów Flygbussarna (z lotniska busy odjeżdżają co chwilę, ale powrotne tylko o wyznaczonych godzinach, warto sprawdzić rozkład na ich stronie); polecam kupić bilet przez internet przed wylotem - unikniecie stania w kolejce
- warto rozważyć zakup karty Stockholm Pass - my nie skorzystaliśmy, bo byliśmy zbyt krótko i zwyczajnie się nie opłacało, ale jeśli wybieracie się na przynajmniej pełne dwa, trzy dni - na pewno jest to duża oszczędność;
- w restauracjach jest naprawdę drogo, więc jeśli nastawiacie się na wypad niskobudżetowy, to szukajcie noclegu z dostępem do kuchni, gdzie będzie można przygotować sobie prowiant;
- wybierając nocleg tak naprawdę najistotniejsza jest odległość do najbliższej stacji metra; w Sztokholmie metro działa naprawdę dobrze i dociera do wszystkich najważniejszych punktów, więc można pokusić się o tańszy nocleg dalej od centrum, ale przy metrze;

Podsumowując - weekendowy wypad do Sztokholmu zimą to według mnie świetna opcja. Jednak muszę przyznać, że jeden pełny dzień na zwiedzanie to mało. Natomiast w dwa dni spokojnie można zaliczyć większość najważniejszych atrakcji. Dla kogo Sztokholm? Dla tych, którzy lubią skandynawski styl połączony z klimatem wielkiego, pędzącego miasta. Tutaj szwedzka tradycja przeplata się multikulturalizmem.

Jeśli macie jeszcze jakieś porady związane ze zwiedzaniem Sztokholmu - koniecznie podzielcie się w komentarzach! :-)


Brak komentarzy

Prześlij komentarz